57. Urzeczywistnienie Miłosierdzia Bożego - Sakrament Kapłaństwa

„Ty jesteś kapłanem na wieki, według

porządku Melchizedechowego”(Ps. 109,4).

 

         Św. Paweł w liście do Żydów wykazuje wielu dowodami, że Pan Jezus jest kapłanem Nowego Testamentu, a kapłaństwo i ofiary Starego Testamentu zostały przez Boga zniesione. Chrystus Pan, jako człowiek, stał się kapłanem w chwili Wcielenia (Żyd. 10, 5 – 7), dokonał swego posłannictwa na krzyżu i kontynuuje je w niebie, składając ofiarę niekrwawą rękami swoich kapłanów na ziemi, udzielając wiernym z zasług ofiary krzyżowej i wstawiając się za nami do Ojca. Zbawiciel przekazał Kościołowi trojaką władzę (nauczycielską, pasterską i kapłańską), jaką piastował na ziemi, oddając ją w ręce określonych przedstawicieli: — diakonów, kapłanów i biskupów z Papieżem na czele; władzę tę otrzymują oni w sakramencie kapłaństwa.

 

  1. Władzę kapłańską wraz z łaską do tej władzy potrzebną dał Chrystus Apostołom przy Ostatniej Wieczerzy, gdy polecił składać ofiarę Mszy św.: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łuk. 22, 19), albowiem kapłan i ofiara są pojęciami korelatywnymi: „Każdy najwyższy kapłan ustanowiony jest dla składania ofiar i darów” (Żyd. 8, 3). Apostołowie potem wkładali ręce na kandydatów i modlili się, udzielając im święceń biskupich, kapłańskich i diakonatu: „Wówczas po odprawieniu postów i modlitw, włożyli na nich (Szawła i Barnabę) ręce i wyprawili ich” (Dz. 14, 22). „Stawili ich (7 kandydatów na diakonów) przed Apostołami, a ci, modląc się, włożyli na nich ręce” (Dz. 6, 6). Wszystkie kościoły, które jeszcze w pierwszych wiekach chrześcijaństwa odpadły od jedności, mają więc u siebie sakrament kapłaństwa.

         Zbawiciel chciał, by Kościół jego był społecznością doskonałą z władzą na czele. Dlatego powiedział do Apostołów: „Kto was słucha, mnie słucha, a kto wami gardzi, mną gardzi, a kto mną gardzi, gardzi tym, który mnie posłał” (Ł. 10, 16) „Cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane i w niebiesiech, a cokolwiek rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane i w niebiesiech” (Mat. 18, 18). Tylko Apostołowie mają paść baranki (Jan 21, 15), ich czyni fundamentem Kościoła (Mt. 16, 18), oni bowiem mają Kościołem rządzić pod kierunkiem Piotra i jego następców (Mt. 18, 17). „Nie zaniedbuj danej ci łaski, której ci udzielono przez proroctwo z włożeniem rąk kapłańskich” (I Tym. 4, 14), mówi Apostoł do Tymoteusza wskazując na obrządek czyli zewnętrzny znak, jakim jest wkładanie rąk przy święceniach kapłańskich.

         Sakrament kapłaństwa pomnaża łaskę uświęcającą, jest więc sakramentem żywych. Nadto udziela specjalnej łaski sakramentalnej, która daje prawo do łaski aktualnej przez całe życie kapłana do godnego spełniania jego obowiązków: „Napominam ciebie, abyś ożywił na nowo łaskę Bożą udzieloną ci przez włożenie rąk moich” (II Tym. 1, 6), pisze św. Paweł zaznaczając, że święcenia sprawują stałą łaskę. O diakonach Pismo św. mówi, że byli pełni Ducha Świętego (Dz. 6, 3), a więc przyjmujący sakrament kapłaństwa winni być już w łasce. Wreszcie sakrament kapłan wyciska na duszy charakter niezmazalny, inny od charakteru chrztu i bierzmowania.

         Mimo trzech stopni sakramentalnych kapłaństwa nie ma trzech sakramentów, a tylko jeden. Święcenia subdiakonatu i cztery święcenia niższe prawdopodobnie nie są sakramentalne. Jak pełna władza w królu czy prezydencie i jej cząstkowe uczestnictwo w jego ministrach nie stanowi wiele władz, ale jedną, tak jedna władza sakramentalna w kapłaństwie i jej cząstkowe uczestnictwo w innych stopniach nie stanowią wiele sakramentów, ale tylko jeden. Co się tyczy charakteru kapłaństwa w biskupie, kapłanie i diakonie, prawdopodobnie różnią się one gatunkowo, albowiem upoważniają do czynności gatunkowo różnych. „Niektórych ustanowił Bóg w Kościele: najpierw Apostołów, potem Proroków, po trzecie Nauczycieli, innym dał moc i dary uzdrawiania, posługiwania, rządzenia, mówienia językami i tłumaczenia mów” (I Kor. 12, 28).

 

  1. Kapłaństwo jest wielkim miłosierdziem Bożym dla wszystkich ludzi, a przede wszystkim dla samych kapłanów. Jest to sakrament o charakterze wybitnie społecznym, ma bowiem na względzie głównie dobro wszystkich członków Kościoła. Trzy są czynności kapłańskie, z których spływa miłosierdzie Boże na wszystkich ludzi: ofiara, modlitwa i udzielanie sakramentów z nauczaniem. Sprawowanie ofiary jest głównym aktem władzy kapłańskiej, albowiem tu występuje kapłan w całym blasku i majestacie, jako pośrednik między Bogiem i ludźmi. Przez jego ręce ludzkość zanosi Bogu najwyższą daninę hołdu, a Bóg zsyła na ludzi swe łaski, jak mówi św. Paweł: „Albowiem każdy arcykapłan spośród ludzi wzięty, dla ludzi jest postanowion w tym, co do Boga należy, aby składał dary i ofiary za grzechy” (Żyd. 5, 1). „Tak niechaj każdy nas uważa za sługi Chrystusa i włodarzy Bożych tajemnic” (I Kor.4, 1).

         Kapłaństwo chrześcijańskie nie jest czym innym, jeno ponowieniem i dalszym ciągiem kapłaństwa Chrystusa, który jako Bóg – człowiek składa siebie Bogu w ofierze. Ono tedy czyni obecnym w Kościele Chrystusa Pana, odradza go w sercach ludzkich przez sakramenty św. i łaski z nich wypływające oraz prowadzi dusze ludzkie do doskonałości. Ta podwójna moc nad mistycznym Ciałem Chrystusa tworzy pełnię władzy kapłańskiej. Moc kształcenia i udoskonalenia ludzi wypływa z władzy administrowania sakramentów. Tu dobroć Boża ukazuje się w najwyższym stopniu, albowiem sakramenty są nie tylko środkiem pomocniczym do uzyskania różnych dobrodziejstw, lecz przez nie wierni otrzymują lub powiększają w sobie łaskę uświęcającą oraz otrzymują szczególniejsze prawo do łask uczynkowych w najrozmaitszych okolicznościach i sytuacjach życia, zaczynając od kolebki przez chrzest aż do grobu. Przez kapłaństwo Chrystus Pan jest nadal wśród nas fizycznie obecny i obdarza nas miłosierdziem, jak za swego życia ziemskiego.

         Modlitwa publiczna w imieniu całego Kościoła, jaką kapłani odmawiają co dzień, jest nie tylko aktem czci, duszą ofiary i służby Bożej, lecz nadto środkiem do otrzymania łaski Bożej. Jest to złota drabina, po której wznosi się adoracja i dziękczynienie, a zstępuje nieskończone miłosierdzie Boże. Kościół wkłada na kapłana obowiązek odmawiania ściśle oznaczonych modlitw według określonej miary, w oznaczonym czasie i ściśle określonej formie. Są to pacierze brewiarzowe, których treść zaczerpnięta jest przede wszystkim z Pisma Świętego. Tu kapłani stają się ustami Kościoła, przez które Oblubienica Chrystusa zanosi nieustanną, czystą i potężną modlitwę, przenikając niebiosa i sprowadzając łaski miłosierdzia Bożego na całą ludzkość.

         Promieniowaniem władzy kapłańskiej jest nauczanie i władza błogosławienia. Błogosławić to znaczy wyjednywać łaski boskie dla ciała i duszy wiernych, dla ich doczesnego i wiecznego dobra. Błogosławić może tylko ten, kto jest zastępcą i przedstawicielem Boga. Kapłan jest właśnie takim zastępcą i dlatego błogosławi w takiej rozciągłości, że wierni cisną się do niego, by otrzymać te błogosławieństwa dla siebie i swoich. Jest to wielkie miłosierdzie Boże, o którym Kościół wspomina w modlitwach liturgicznych, odmawianych podczas tych czynności, np. modlitwy nad ciężko chorymi. Czym byłby nasz Kościół bez sakramentu kapłaństwa?

         Jakże wielkie miłosierdzie Boże ujawnia się w kapłaństwie dla piastujących tę godność! Chrystus Pan wybrał ich sam spośród wiernych, nie dla ich zasług, lecz jedynie z miłosierdzia swego: „Nie wyście mnie wybrali, alem ja was wybrał” (J. 15, 16). Uczynił ich zastępcami swymi na ziemi, powiernikami tajemnic, nauczycielami swej nauki, przedstawicielami swej władzy, jaką jest głównie władza rozgrzeszania, której udzielił w dniu Zmartwychwstania. Jakiż to zaszczyt im przynosi i jak wywyższa, że pozwala współdziałać w Boskim dziele ratowania dusz i przeprowadzać dzieło zbawienia świata. Jest to bezmiar miłosierdzia Bożego, za które przede wszystkim kapłani mają ustawicznie Bogu dziękować.

 

* * *

 

         Boże miłosierny, daj Kościołowi swemu wielu gorliwych i świętych kapłanów! Wybierz i powołaj ich sam spośród ludu swego, aby żaden niepowołany między nimi się nie znalazł, a żaden powołany przez ciebie nie został pominięty! Kształtuj ich sam łaską Ducha Świętego, jak niegdyś przysposobiłeś przez niego Apostołów! Niech prawdę Twoją i Twoje nakazy głoszą słowem, przykładem i życiem! Niech pracują w twej winnicy bez znużenia, oczekując w pokorze wyników swej pracy tylko od Ciebie i nie szukają niczego prócz Twojej chwały. Wzbudź na nowo w Kościele owego Ducha, którego wylałeś na Apostołów!