13. Miłosierdzie Boże a tajemnica przeznaczenia

„Których przewidział, tych i przeznaczył,

aby się stali na podobieństwo Syna” (Rzym. 8, 29).

 

Jakkolwiek Bóg daje łaskę wszystkim ludziom, jednak nie w jednakowej mierze: jedni otrzymują tę łaskę w stopniu większym, a inni w mniejszym: „Zlituję się nad kim będę chciał, i będę miłościw, komu mi się podobać będzie” (Wyjścia 33, 19). Ponieważ to, co Bóg w czasie czyni, od wieków postanowił uczynić, przeto od wieków przeznaczył pewnych ludzi do większego stopnia łaski, a innych do mniejszego. Otóż postanowienie Boże, którym jedni przeznaczeni zostali do większego stopnia laski, a inni do mniejszego, nazywa się przeznaczeniem. Jak pogodzić przeznaczenie z nieskończonym miłosierdziem Bożym?

 

  1. Przede wszystkim poznajmy, jak należy rozumieć przeznaczenie, albowiem pod tym względem wiele było i jest jeszcze błędów. Przeznaczenie jest częścią Opatrzności, która obejmuje wszystkie stworzenia skierowując je do celu przeznaczonego. Przeznaczenie zaś skierowuje stworzenia rozumne do celu nadprzyrodzonego. Według świętego Tomasza, przeznaczenie jest to „przygotowanie łaski w teraźniejszości i chwały w przyszłości” (S.T.I., q. 21, a.2). Przeznaczenie, które obejmuje zbawienie pewnych ludzi i środki ku niemu, nazywa się pełnym. Jeżeli zaś ono dotyczy tylko środków ku zbawieniu, nazywa się niepełnym.

Przeznaczenie jest dogmatem wiary. Pismo św. często mówi o przeznaczeniu pewnych ludzi do chwały i łaski: „Zasiąść po prawicy mojej, albo po lewicy, nie jest moją rzeczą dać wam, lecz tylko tym, którym jest to zgotowane od Ojca mego”, powiedział Pan Jezus do synów Zebedeuszowych ubiegających się o miejsce po prawicy w królestwie Bożym (Mat. 20 23). „Których przewidział, tych i przeznaczył, aby się stali podobni na podobieństwo Syna jego… A których przeznaczył, tych i wezwał, a których wezwał, tych i usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też uwielbił” (Rzym. 8, 29 – 30). W tym tekście znajdują się wszystkie momenty przeznaczenia do chwały i do łaski.

Przeznaczenie jest niezmienne, bo opiera się na nieomylnym przewidzeniu Boga tych wszystkich, którzy umrą w łasce uświęcającej. W Piśmie Świętym przeznaczenie często nazywa się księgą żywota: „Nie weselcie się, ze duchy wam ulegają, ale weselcie się z tego, że imiona wasze zostały zapisane w niebiesiech” (Ł. 10, 20). „Pomagaj im, bo dla ewangelii pracowały ze mną, z Klemensem i innymi pomocnikami moimi, których imiona są w księdze żywota” (Fil. 4, 3). Księga żywota jest to jakby spis przeznaczonych, z którego żadne imię nie będzie wymazane ani na nowo wpisane.

Co się tyczy ilości przeznaczonych do zbawienia i w rzeczywistości zbawionych, nie da się nic ścisłego powiedzieć, albowiem objawienie nic o tym pewnego nie mówi. Wyrażenie: „Wielu jest wezwanych, ale mało wybranych” dotyczy wyróżnienia niektórych świętych spośród innych sprawiedliwych, jak wyróżnił gospodarz winnicy niektórych robotników (Mat. 26, 16 nn). Podobnie słowa Pana Jezusa: „Przestronna jest droga, która wiedzie na zatracenie, i wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą” (Mat. 7, 13) stosują się nie do całego rodzaju ludzkiego, ale tylko do Żydów. Dlatego najlepiej tę kwestię rozumieć zgodnie z nauką Kościoła, który w modlitwie za żywych i umarłych głosi: „Samemu Bogu jest znana liczba wybranych mających się znaleźć w niebieskiej szczęśliwości”.

 

  1. Przeznaczenie zarówno pełne (do chwały i laski), jak i niepełne (tylko do łaski) jest darmo dane, czyli jest dziełem nieskończonego miłosierdzia Bożego. Na przeznaczenie do pierwszej łaski żadne zasługi nie wywierają wpływu, albowiem — jak już wyżej napisano — do pierwszej łaski nie można ani przysposobić, ani wyprosić jej modlitwą naturalną. Podobnie na przeznaczenie do dalszych łask i do chwały zasługi nasze nie wywierają żadnego wpływu. Jeżeli bowiem pierwsza łaska jest tylko dziełem miłosierdzia Bożego, to choćbyśmy się do dalszych łask przyczynili zasługami, to w stosunku do uczynków naturalnych będą te łaski dane zupełnie darmo i płynące jedynie z miłosierdzia, ponieważ są zależne od pierwszej łaski, która była darmo daną.

Zagadnienie przeznaczenia zupełnego ściśle łączy się z łaską wytrwania faktycznego aż do śmierci. Jest to szczególna łaska uczynkowa, bez której nie można być zbawionym. Pismo Święte w wielu miejscach powiada, że nawet sprawiedliwi winni energicznie walczyć z pokusami: „Bądźcie wstrzemięźliwi i czuwajcie, bo wróg wasz, szatan, krąży jako lew ryczący, szukając kogo by pożarł. Opierajcie mu się umocnieni w wierze” (I Piotr 5, 8). Dlatego i Pan Jezus każe uczniom swoim „czuwać i modlić się, by nie popadli w pokuszenie” (Mat. 26, 41). Natarczywe napominanie sprawiedliwych do ustawicznej modlitwy dowodzą, iż sprawiedliwi, czyli powołani do łaski, potrzebują niezwykłej pomocy Bożej, jaką jest szczególniejsza łaska wytrwałości aż do śmierci. Sobór Trydencki nazywa tę łaskę „wielkim darem wytrwałości aż do końca”, a Pismo święte podaje wytrwałość w dobrym jako dar wyłącznie Boży, w żadnym wypadku nie wysłużony (I Piotr 5, 10; Fil. 1, 6). Toteż Kościół w swoich modlitwach publicznych ustawicznie prosi o wytrwanie wiernych aż do końca. „Nie odrzucaj mię od oblicza twego i Ducha Świętego twego nie bierz ode mnie” (Ps. 50, 13).

Jakkolwiek łaski wytrwałości nie można ściśle wysłużyć, można ją jednak na pewno wyprosić, ponieważ Pan Jezus powiedział: „Jeśli o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię moje, da wam” (Jan 16, 23). „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a będzie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka — znajduje, a kołaczącemu będzie otworzone” (Mat. 7, 7 – 8). Słowo „o cokolwiek” odnosi się do życia wiecznego. Nic zaś bardziej do życia wiecznego nie odnosi się, niż końcowa wytrwałość. Ponieważ jest dogmatem wiary, że sprawiedliwy bez szczególnego przywileju Bożego nie może przez całe życie uniknąć grzechów powszednich, które usposabiają do ciężkich, przeto czuwanie i modlitwa o tę łaskę dla wszystkich jest konieczna.

Nikt bez szczególniejszego objawienia nie może być pewny owego przeznaczenia. Pismo Święte często napomina: „Kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł” (I Kor. 10, 12). „Ze drżeniem i bojaźnią o zbawienie wasze się troszczcie” (Fil. 2, 12). To znaczy, że nigdy nie możemy być pewni, czy w danej chwili jesteśmy w łasce, a tym bardziej, czy jesteśmy przeznaczeni do chwały. „Nie wie człowiek, czy jest miłości czyli nienawiści godzien” (Ekl. 9, 1). Łaska bowiem zawsze może być utracona, a dekret o przeznaczeniu, jako zależny tylko od miłosierdzia Bożego, nikomu nie może być znany, chyba że sam Bóg komuś to objawi.

Są jednak pewne znaki, po których przypuszczalnie możemy wnosić o naszym przeznaczeniu. Zwyczajnymi znakami przeznaczenia są: powołanie do wiary katolickiej i życia chrześcijańskiego w Kościele katolickim, a tym bardziej po wołanie do życia w zakonie lub stanie kapłańskim. Na znaki szczególne wskazuje Pan Jezus w ośmiu błogosławieństwach, a są nimi: pokora, łagodność, żal za popełnione grzechy, pragnienie sprawiedliwości, miłosierdzie względem bliźnich, miłość nieprzyjaciół, czystość serca, miłość pokoju, umartwienie i cierpliwość w przeciwnościach. Najszczególniejszymi znakami przeznaczenia są: nabożeństwo do Ducha Świętego, do miłosierdzia Bożego, do Serca Jezusowego, do Eucharystii, do Najświętszej Maryi Panny, przywiązanie do Kościoła, wielka ufność w miłosierdzie Boże, doskonałe umartwienie namiętności, pragnienie cierpień dla Chrystusa oraz gorliwość o zbawienie dusz.

 

* * *

 

Skoro jestem chrześcijaninem, Bóg przeznaczył mnie do łaski, ale czy i do chwały? Nie wiem i, póki żyję, wiedzieć tego z całą pewnością nie będę. Mogę jednak ufać miłosierdziu Bożemu, które nie chce śmierci wiecznej grzesznika. Na przeznaczenie do chwały nigdy sam nie zasłużę, ale mogę i winienem o to się modlić. Skoro modlitwa ufna może wyjednać łaskę wytrwałości, ufam, że nie zostanie odrzucona, gdy się modlić będę o przyjęcie mnie kiedyś do Królestwa Bożego, nad czym teraz winienem usilnie pracować. Postanawiam często wzbudzać akt ufności: :Jezu, ufam Tobie!”