10. Miłosierdzie łaski uczynkowej

„Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie

pociągnie Ojciec, który mnie posłał” (Jan 6, 44).

 

Naturalne siły człowieka nie są współmierne do osiągnięcia celu nadprzyrodzonego, do którego Bóg powołuje wszystkich ludzi. Dlatego udziela im swojej pomocy, którą nazywamy łaską. Działa ona wewnętrznie i zewnętrznie. Wewnętrzne działanie łaski, chwilowe i przejściowe, do spełnienia jakiegoś dobrego uczynku, nazywamy łaską uczynkową. Przygotowuje ona duszę na przyjęcie łaski uświęcającej, która dopiero czyni duszę świętą i wytwarza stały stan nadprzyrodzony. Zastanówmy się nasamprzód nad łaską uczynkową i jej działaniem w duszy naszej oraz poznajmy jej konieczność do zbawienia, czyli do wykonywania uczynków zasługujących na żywot wieczny.

 

  1. Na czym polega łaska uczynkowa? Na nadprzyrodzonym, bezpośrednim i wewnętrznym oświeceniu rozumu i poruszeniu woli. Aby wykonać jakiś dobry uczynek, należy wprzód poznać, że jest dobry i trzeba mieć pociąg ku niemu. To sprawuje w nas łaska uczynkowa, która wywołuje w umyśle dobre nadprzyrodzone myśli, dając zrozumienie pewnej prawdy czy pewnego obowiązku, a w woli pobudza dobre pragnienie, upodobanie, radość, miłość bliźniego, wstręt, nienawiść do złego, bojaźń kary Bożej itp. Pismo św. często mówi o takim oświeceniu i poruszeniu duszy ludzkiej przez Boga, wewnętrznie i bezpośrednio: „Każdy kto usłyszał od Ojca i nauczył się, przychodzi do mnie” (Jan 6, 45). Bóg otwiera oczy pogan, „aby nawrócili się z ciemności do światła i z mocy szatańskiej do Boga” (Dz. Ap. 26, 18).

Łaska uczynkowa często poprzedza zgodę woli i pobudza ją ku dobremu. Wówczas nazywa się pobudzającą i poprzedzającą. Nieraz taka łaska przez wewnętrzne oświecenie umysłu i poruszenie woli budzi człowieka ze snu grzechu i obojętności religijnej, nim grzesznik zgodzi się na pokutę i poprawę. Tu Bóg działa bez nas i pobudza nas do zaniechania np. grzechu i wykonania aktu cnoty. Skoro zaś wola się zgodzi, łaska uczynkowa współdziała z nami i wspomaga wolę, jak mówi św. Paweł: „A z łaski Bożej jestem tym, czym jestem, i łaska jego na próżno nie była mi daną, alem więcej od nich wszystkich pracował: wszakże nie ja, jeno łaska Boża ze mną” (I Kor. 15, 10). Wreszcie jest łaska uczynkowa następująca, która po zgodzie woli wspomaga w wykonaniu dobrego.

Ponieważ każda łaska jest miłosierdziem Bożym, dlatego Psalmista często mówi o łasce jako o działaniu miłosierdzia Bożego, które uprzedza nas: „Miłosierdzie Pańskie uprzedzi mnie” (Ps. 58, 11), — towarzyszy nam i idzie za nami: „Miłosierdzie twoje pójdzie ze mną po wszystkie dni żywota mojego” (Ps. 22, 6), oraz ogarnia wszystkie dzieła: „Miłosierdzia Pańskiego pełna jest ziemia” (Ps. 32, 5); „Miłosierdzia twego, Panie, pełna jest ziemia: naucz mię sprawiedliwości twoich” (Ps. 118, 64). Wreszcie powiada, że Miłosierdzie Boże jest wieczne: „Zmiłowania Pańskie na wieki wyśpiewywać będę… Bo mówiłeś: Miłosierdzie wiecznie zbudowane będzie na niebiosach” (Ps. 88, 2 – 3).

 

  1. Jedną z głównych prawd wiary jest, że łaska Boża jest koniecznie potrzebna do zbawienia, która „nie zależy ani od tego, kto chce, ani też, kto się ubiega (o nią), ale od litującego się Boga” (Rzym. 9, 16). Jakkolwiek człowiek może bez łaski wykonać niektóre uczynki moralnie dobre, to jednak one nie są zasługujące na żywot wieczny, a mają tylko dobroć naturalną. Jednak bez łaski nie może w sposób naturalny zachować wszystkich przykazań prawa Bożego: „Zrozumiawszy, żem inaczej nie mógł być powściągliwy, ażeby Bóg dał… poszedłem do Pana i prosiłem go” (Mądr. 8, 221). „Ale języka nikt z ludzi poskromić nie może, nieokiełznane to zło, pełne jadu śmiertelnego” (Jak. 3, 8). Często pokusy są tak gwałtowne, że zaciemniają spojrzenie umysłu na obowiązek, a wolę zwracają przeciw prawu tak, że bez łaski nie można długo tych pokus zwyciężać. Dlatego Psalmista woła, że tylko „przez ciebie będę wyrwan z pokusy” (Ps. 17, 30); a i Pan Jezus każe modlić się o łaskę zwycięstwa nad pokusami: „Nie wódź nas na pokuszenie” (Mat. 6, 13). „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie” (Mat. 26, 41). Widzimy tedy, że nawet do spełnienia uczynków naturalnie dobrych łaska uczynkowa jest potrzebna, jeżeli chodzi o zachowanie wszystkich przykazań prawa Bożego.

Tym bardziej łaska uczynkowa konieczna jest do wykonywania czynów nadprzyrodzonych, zasługujących na żywot wieczny. Chrystus mówi do Apostołów: „Jak latorośl nie może przynosić owoców sama ze siebie, jeśli nie tkwi w winnym krzewie, tak i wy, jeśli we mnie pozostawać nie będziecie” (Jan 15, 4). Pozostawać w Chrystusie znaczy być pod jego wpływem wewnętrznym, pod wpływem jego łaski. Wpływ ten jest tak bezwzględnie potrzebny do spełnienia czynu, jak bezwzględnie potrzebny jest dopływ soków ze szczepu winnego dla latorośli, by one mogły przynieść owoce. Jak żaden owoc nie wyrośnie z latorośli, jeżeli nie zaczerpnie soków z krzewu, tak żaden uczynek nie może być zasługujący, jeżeli nie będzie spełniony pod wpływem łaski uczynkowej.

Człowieka bez łaski Pismo św. przyrównywa do umarłego (Ef. 2, 5), nienarodzonego (Jan 3, 5), niestworzonego, oraz do ziemi bez wody: „Wyciągnąłem ku tobie ręce swoje, dusza moja, jako ziemia, spragniona ciebie” (Ps. 142, 6). Łaska tedy jest tak potrzebna do czynu zasługującego na zbawienie, jak światło do widzenia, rozum do myślenia, narodzenie się — do życia i woda do urodzajności ziemi. Z natury jesteśmy płonną dziczką i musimy być wszczepieni w szlachetne drzewo, abyśmy mogli wydawać nadprzyrodzone owoce. W szczególności łaska potrzebna jest do dobrych myśli: „Nie jakobyśmy zdolni byli pomyśleć co sami z siebie, jako z siebie, ale zdolność nasza z Boga jest” (II Kor. 3, 5); do dobrych aktów woli: „Bóg jest tym, który w was wywołuje chęci i sprawia wykonanie” (Fil. 2, 13); cnoty wiary i cierpienia za wiarę: „Wam… danym jest dla Chrystusa, abyście nie tylko weń wierzyli, ale byście także dla niego cierpieli” (Fil. 1, 29); do modlitwy (Rzym 8, 26), — do wykonania dobrych uczynków (Fil. 1, 6), a nawet do wymówienia imienia Jezus: „Nikt nie może wymówić „Pan Jezus”, jeno w Duchu Świętym” (I Kor. 12, 3).

Łaska uczynkowa jest potrzebna do początku wiary i do każdego zbawiennego pragnienia. „Nikt nie może przyjść do mnie, jeśli go nie pociągnie Ojciec, który mię posłał” (Jan 6, 44). Czyli nikt nie może uwierzyć w Chrystusa, jeżeli Ojciec przez łaskę nie oświeci rozumu i nie pociągnie woli ku niemu. Stąd wynika, że człowiek o własnych siłach nie może dojść do wiary ani jej sobie wysłużyć. „Łaską bowiem zostaliście zbawieni przez wiarę, i to nie z was, bo i ona jest darem Bożym, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił” (Ef. 2, 8 – 9). Gdyby człowiek własnymi siłami zapoczątkował swą wiarę i dobre uczynki, już miałby się czym chlubić, iż zbawienie sobie zawdzięcza. Gdyby przez czyny naturalne można było wysłużyć sobie łaskę wiary, łaska nie byłaby darem nadprzyrodzonym. A więc do przyjęcia wiary potrzebna jest tak łaska uzdrawiająca rozum i wolę z ran, zadanych przez grzech, jak i łaska wynosząca do stanu nadprzyrodzonego.

 

* * *

 

Jakże głębokie były działania Twoje, Duchu Święty, na duszę moją, gdy trzeba było ją leczyć z ran zadanych przez grzech, z rany niewiedzy w rozumie, z rany słabości w woli oraz z rany przewrotności i złości w namiętnościach moich, które się sprzeciwiały rozumowi i woli. Ale o ileż większa jeszcze musiała być w działaniu moc łaski Twojej, by mnie podnieść do stanu nadprzyrodzonego, nienależnego mi z żadnego tytułu. Działaj, Duchu miłosierdzia, i nadal na biedną duszę moją, która z siebie nie jest zdolna zasługująco się modlić, ani nawet wypowiedzieć imienia Jezus. „Spuśćcie rosę, niebiosa!”