6. Modlitwa Arcykapłańska

(Prośba za siebie i Apostołów)

 

„Ojcze, zachowaj w imię Twoje tych, których mi

dałeś, aby byli jedno jako i My” (Jan 17, 11).

 

         Koroną i pieczęcią pożegnalną Pana Jezusa jest modlitwa, jaką odmówił On publicznie, głośno, otoczony Apostołami. Nazywa się ona modlitwą arcykapłańską, bo przedmioty i cele modlitwy są arcykapłańskie. Ta modlitwa obejmuje całą dotychczasową działalność Zbawiciela, stoi w bezpośredniej łączności z ofiarą krzyża i niekrwawą ofiarą Ostatniej Wieczerzy, jest dziękczynieniem za pierwszą i wstępem do drugiej, — jest modlitwą pochwalną, dziękczynną i błagalną.

 

  1. Jak każda modlitwa i ta rozpoczyna się przedmową, a potem następuje wyliczanie próśb. Przedmową jest proste: „Ojcze!”, które się często powtarza w ciągu modlitwy i nadaje jej ton dziecięcej miłości, ufności i uznania. Po tym wezwaniu następuje pierwsza prośba o uwielbienie w czasie nadchodzącej męki: „Nadeszła godzina moja, wsław Syna twego, aby j Syn twój wsławił ciebie.” (J. 17, 11) Błaga tedy o chwałę niebieską dla człowieczeństwa, które mu było przeznaczone jako synowi Bożemu. Chwała ta rozpocznie się cudownymi zdarzeniami przy Jego śmierci, rozszerzy się przy Zmartwychwstaniu i osiągnie szczyt przy Wniebowstąpieniu. Ponieważ Ojciec jest źródłem i celem wszystkiego, przeto i Zbawiciel prosząc o chwałę dla swego człowieczeństwa dąży do chwały Ojca: „Aby i Syn twój wsławił ciebie”. Wywyższenie Syna wobec ludzkości ujawni większą chwałę Ojca.

         W tej prośbie Zbawiciel nazywa siebie pełnym imieniem Boga, prosząc o chwałę równą Ojcu i podając piękne, wzruszające pobudki. „Jakoś mu dał władzę nad każdym człowiekiem, aby wszystkich, których mu dałeś, obdarzył życiem wiecznym. A to jest życie wieczne, aby poznali ciebie, jedynego Boga prawdziwego i tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa” (J. 17 ,2 – 3). To jest pierwsza pobudka wynikająca z życiowego zadania Jezusa, który otrzymał władzę królewską, sędziowską i kapłańską, aby wyjednać ludziom żywot wieczny, polegający na poznaniu Boga i oglądaniu Go w życiu przyszłym. Poznanie dokona się przez łaskę uświęcającą, a oglądanie przez światło chwały, które Zbawiciel wysłużył męką i śmiercią swoją, a ujawni przez wywyższenie swego człowieczeństwa.

         Zadanie swoje Pan Jezus wiernie wypełnił i na to się powołuje jako na drugą pobudkę do wysłuchania swej prośby: „Jam ciebie wsławił na ziemi, dokonałem dzieła, któreś mi zlecił, a teraz wsław mnie ty, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie pierwej, nim powstał świat. Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata: twoimi byli i mnie ich dałeś, a zachowali naukę twoją” (Jan 17, 4 – 6). Jest to pobudka słuszności i sprawiedliwości, oparta na wierności w powołaniu i świętości. Jest to poniekąd prawo do chwały, którą jako Syn Boży miał od wieków. Cała ta prośba brzmi bardzo rozrzewniająco po ludzku, a pobudka, na którą się powołuje, może być odpowiednia i w naszych prośbach, o ile w miarę możności wypełniamy swoje zadanie. Tu Zbawiciel zbliża się do ludzi, a przede wszystkim do Apostołów, za którymi szczególnie będzie się wstawiał w dalszym ciągu swojej modlitwy.

 

  1. W prośbie za Apostołów Pan Jezus błaga o zachowanie ich w jedności i o uświęcenie w prawdzie, czyli o łaskę udzielania świętości innym. Przede wszystkim prosi o zachowanie swych uczniów pod dwoma względami: przed zarazą grzechu i przed rozdwojeniem wewnętrznym. „Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, lecz za tymi, których mi dałeś, bo twoimi są. I wszystko moje twoim jest, a twoje moim; w nich zostałem wsławiony. Ja już nie jestem na świecie, ale oni są na świecie, a ja do ciebie idę. Ojcze święty, zachowaj w imię twoje tych, których mi dałeś, aby byli jedno, jako i my” (Jan 17, 9 – 11). W tej prośbie wysuwa Zbawiciel również jako pobudki to, że Apostołowie są własnością Ojca Niebieskiego, że przyjęli chętnie objawienie i uwierzyli słowom Jego oraz zachowali te słowa: „Teraz poznali, że wszystko coś mi dał, od ciebie pochodzi, bo słowa, któreś mi dał, przekazałem im, a oni je przyjęli i poznali, żem wyszedł od ciebie i uwierzyli, żeś ty mnie posłał” (Jan 17 ,7 – 8).

         Dotychczas sam Pan Jezus strzegł swych uczniów, ale teraz odchodził pozostawiając ich w świecie zepsutym, przeto usilnie prosi Ojca o zachowanie ich przed zepsuciem: „Gdy byłem z nim, strzegłem ich w imię twoje. Czuwałem nad tymi, których mi dałeś, i nikt z nich nie zginął jeno syn zatracenia, aby się wypełniło Pismo. A teraz idę do ciebie i mówię to na świecie, aby tę radość moją wypełnioną mieli w sobie. Dałem im naukę twoją, ale świat ich znienawidził, bo nie są ze świata, jako i ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale abyś ich zachował od złego. Nie są oni ze świata, jak i ja nie jestem ze świata” (Jan 17, 12 – 16).

         Druga prośba za Apostołów jest pozytywna: „Uświęć ich w prawdzie. Nauka twoja prawdą jest. Jakoś ty mnie posłał na świat i ja ich posyłam na świat. A za nich ja poświęcam siebie samego, aby i oni byli uświęceni w prawdzie” (J. 17, 19). To poświęcenie nie oznacza tylko osobistej świętości Apostołów przez zachowanie ich od grzechu, ale także możność udzielania uświęcenia innym w charakterze kapłanów, nauczycieli i pasterzy. Główną pobudką jest fakt, że Apostołowie mają głosić słowo Boże, które jest samą prawdą, i winni być posłami godnymi Syna, który się za nich ofiarowuje, by wyjednać dla nich Ducha Świętego. Duch bowiem Święty jest samą świętością i prawdą, zachowa ich i uświęci, i utwierdzi ich w powołaniu, uchroni ich od szatana i książąt tego świata.

 

* * *

 

         Modlitwa Pana Jezusa za Apostołów przypomina mi obowiązek modlitwy za Kościół — za następców Apostołów, czyli za Ojca Św. i biskupów, aby ich Bóg zachował od zdrad i sideł świata i od zarazy grzechu. Wszak po to są suche dni, czyli dni kwartalne, by się modlić o wzbudzenie dobrych kapłanów, którzy są chlubą wiernych. Gdy świat bezbożny obrzuca ich oszczerstwem i wzgardą, a nawet w różny sposób ich prześladuje, wierni mają współzawodniczyć między sobą w ich obronie i wspierać ich w miarę możności w ich ciężkiej pracy. Jeżeli mam być wdzięczny rodzicom i dobroczyńcom za wszystko co od nich otrzymałem, to o ileż bardziej mam być wdzięczny ojcom i dobroczyńcom duszy mojej, którzy przynieśli światłość prawdy Chrystusowej i darzyli mię nadprzyrodzonym życiem łaski, przygotowując do pierwszej spowiedzi i Komunii świętej, nauczając zasad wiary w szkole i pociągając dobrym przykładem.