3. Co myślimy o Miłosierdziu Bożym?

„Bądźcie miłosierni jako i Ojciec

wasz miłosierny jest” (Łuk. 6, 36).

 

         Spośród wielu doskonałości Bożych Pan Jezus wyróżnia Miłosierdzie, polecając je naśladować, a tym samym i poznawać, albowiem nie można naśladować tego, czego się nie zna. Dlatego poznajmy, co to jest Miłosierdzie Boże.

 

         1. Wyraz miłosierdzie może być rozumiany dwojako: jako wzruszenie zmysłowe czyli namiętność (passio) i jako cnota moralna. Miłosierdzie jako wzruszenie zmysłowe jest współcierpiącym smutkiem z powodu czyjegoś cierpienia. W tym znaczeniu spostrzegamy miłosierdzie zarówno u ludzi, jak i u zwierząt. Ujawnia się ono np. u psa, który skowyczy na, widok skaleczonego lub chorego pana, ptaka ratującego uwięzione w sidłach pisklę itp. Miłosierdzie jako cnota moralna jest to rozumne współcierpienie z bliźnim w jego nieszczęściu i czynna chęć wspomożenia go. Takie miłosierdzie jest właściwe tylko ludziom, którzy się kierują rozumem w wolnym działaniu, usuwając cudze nieszczęście jak gdyby ono było ich własne.

         Miłosierdzie u zwierząt wypływa z wrodzonego instynktu i ogranicza się tylko do istot najbliższych. Natomiast u człowieka miłosierdzie wypływa z miłości bliźniego i jest jej zewnętrznym objawem w uczynkach miłosiernych względem jego ciała i duszy. Człowiek współcierpiący w nieszczęściu bliźniego obmyśla sposoby wspomożenia go i stara się przyjść z pociechą i pomocą, a czyni to nie tylko względem krewnych i przyjaciół, lecz i względem obcych, a nawet wrogów. Miłosierny Samarytanin z przypowieści ewangelicznej, spotkawszy poranionego przez zbójców Żyda, namaszcza jego rany, odwozi do gospody i pokrywa wydatki leczenia aż do wyzdrowienia.

         Miłosierdzie Boże nie jest ani wzruszeniem zmysłowym ani cnotą. Przede wszystkim Bóg — jako duch najczystszy — nie może podlegać wzruszeniom. Nie można również Miłosierdzia Bożego utożsamiać z cnotą miłosierdzia u ludzi. W skład bowiem cnoty miłosierdzia wchodzi smutek współcierpiący w nieszczęściu bliźniego. Bóg zaś — jako istota najdoskonalsza — żadnemu smutkowi nie podlega: jest bowiem zawsze sam w sobie szczęśliwy i zupełnie wystarczający. Był szczęśliwy przed stworzeniem świata i do swego szczęścia niczego nie potrzebował. Byłoby tedy niedorzecznością przypuszczać, że po stworzeniu stał się mniej szczęśliwy, współcierpiąc w nędzy stworzeń.

         Miłosierdzie Boga jest to doskonałość Jego działalności, skłaniającej się ku bytom niższym w celu wyprowadzenia ich z nędzy i uzupełnienia ich braków, — jest to Jego wola czynienia dobrze wszystkim, którzy cierpią jakieś braki i sami nie są w stanie ich uzupełnić. Pojedynczy akt miłosierdzia jest litością, a stan niezmienny zlitowania — miłosierdziem. Ponieważ w Bogu akt utożsamia się z istnieniem, dlatego Pismo Św. utożsamia w Nim Miłosierdzie z litością (S. T. 1, q. 21, a. 3). „A ty, Panie Boże, litościwy i miłościwy, cierpliwy, a wielce miłosierny i prawdziwy” (Ps. 85, 15). „Litościwy i miłościwy Pan: długomyślny a wielce miłosierny” (Ps. 102, 8).

         Stosunek Boga do stworzeń ujawnia się w usuwaniu ich braków i udzielaniu mniejszych lub większych doskonałości. Udzielanie doskonałości rozważane samo w sobie, niezależnie od jakichkolwiek okoliczności jest dziełem dobrotliwości Bożej, która każdemu rozdaje dary według swego upodobania. O ile upatrujemy w Bogu zupełną bez interesowność w udzielaniu dobrodziejstw, przypisujemy to szczodrobliwości Bożej. Czuwanie Boga, byśmy przy pomocy otrzymanych dobrodziejstw doszli do wytkniętego nam celu, nazywamy opatrznością. Udzielanie doskonałości według z góry ustalonego planu i porządku będzie dziełem sprawiedliwości. Wreszcie udzielanie doskonałości stworzeniom w celu wyprowadzenia ich z nędzy i usunięcia braków jest dziełem Miłosierdzia.

         Nie w każdym bycie brak jest jego nędzą, albowiem każdemu stworzeniu należy się to tylko, co Bóg przedtem przewidział i postanowił. Nie jest np. nieszczęściem owcy, że nie ma rozumu, ani też nędzy człowieka nie stanowi brak skrzydeł. Natomiast brak rozumu u człowieka lub skrzydeł u ptaka będzie nieszczęściem i nędzą. Cokolwiek. Bóg czyni dla stworzeń, czyni według należnego przewidzianego i ustalonego porządku, który stanowi sprawiedliwość Bożą. Ale ponieważ ten porządek został przyjęty zupełnie dobrowolnie i nie był przez nikogo Bogu narzucony, dlatego w ustanowieniu takiego a nie innego porządku trzeba widzieć również dzieło Miłosierdzia. Stąd wnikając w pierwsze przyczyny i motywy działania Bożego widzimy Miłosierdzie u źródła każdego czynu na zewnątrz. Jeżeli bowiem coś należy się stworzeniu, to tylko na mocy uprzedniego postanowienia. Ponieważ nie można w ten sposób cofać się w nieskończoność, trzeba zatrzymać się nad tym, co zależy jedynie od woli Bożej, czyli od Miłosierdzia Bożego.

 

         2. W każdym dziele Bożym, zależnie od naszego zapatrywania na nie, można widzieć wymienione doskonałości Boże. Na przykład ocalenie Mojżesza, umieszczonego w koszu na wodach rzeki Nilu, pojęte ogólnie, niezależnie od jakichkolwiek okoliczności, nazwiemy dobrotliwością Boga. O ile zaś zwrócimy uwagę na bezinteresowność Boga w tym ocaleniu, które Mu nie było potrzebne, i na które dziecko samo nie zasłużyło — będzie to dziełem szczodrobliwości Bożej. Ocalenie Mojżesza ze względu na to, że Bóg postanowił przez niego wyprowadzić Izraelitów z Egiptu, nazwiemy sprawiedliwością Bożą. Czuwanie nad opuszczonym dzieckiem na rzece i narażonym na różne niebezpieczeństwa przypisujemy opatrzności Bożej. Wreszcie wyprowadzenie dziecka z nędzy, opuszczenia i licznych braków i udzielenie mu doskonałości w formie odpowiednich warunków życia, wzrostu, wychowania, wykształcenia, będzie dziełem Miłosierdzia Bożego. Ponieważ w każdym z wymienionych momentów tego przykładu uderza nas nędza dziecka i różne braki, przeto możemy powiedzieć, że dobrotliwość Boża jest Miłosierdziem, które stwarza i daje; szczodrobliwość Boża — to Miłosierdzie, co hojnie obdarza bez zasług; opatrzność Boża — to Miłosierdzie, co czuwa; sprawiedliwość Boża — to Miłosierdzie, co wynagradza ponad zasługi, a karze mniej od win; wreszcie miłość Boża — to Miłosierdzie, co się lituje nad nędzą ludzką i nas ku sobie pociąga. Inaczej mówiąc, Miłosierdzie Boże jest głównym motywem działania Bożego na zewnątrz, czyli znajduje się u źródła każdego dzieła Stwórcy.

         W każdej księdze Pisma Św. Starego i Nowego Testamentu jest wzmianka o Miłosierdziu Bożym po kilkanaście razy, a najwięcej i najwymowniej mówi o nim Księga Psalmów. Spośród 150 Psalmów aż 55 specjalnie wysławia tę doskonałość Boga, a w Psalmie 135 powtarza się jako refren w każdym wierszu: „Bo na wieki Miłosierdzie jego”. W całym Piśmie Św. znajduje się przeszło czterysta miejsc, wysławiających wprost Miłosierdzie Boże, w Księdze Psalmów — sto trzydzieści, znacznie zaś więcej urywków opiewa Miłosierdzie Boże ubocznie.

         Psalmista, mówiąc o Miłosierdziu Bożym, nie zadawala się wyrazem „miłosierny”, lecz podaje cały szereg synonimów, jak gdyby chcąc wzmocnić nasze przekonanie o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym. „Uczynił pamiątkę dziwów swoich miłosierny, a litościwy Pana” (Ps. 110, 4). „Wzeszła w ciemnościach światłość prawym: miłościwy, miłosierny i sprawiedliwy (Pan)” (Ps. 111, 4). „Litościwy i miłosierny Pan: cierpliwy, a wielce miłosierny. Słodki Pan wszystkim: a Miłosierdzie jego ponad wszystkie dzieła jego” (Ps. 144, 8 – 9).

Często Psalmista w różnych słowach i porównaniach zapewnia nas o wszechobecności Miłosierdzia Bożego, ogarniającego wszystkie Jego dzieła: „Miłuje Miłosierdzie i sąd: Miłosierdzia Pańskiego pełna jest ziemia” (Ps. 32, 5). „Miłosierdzia twego, Panie, pełna jest ziemia: naucz mię sprawiedliwości twoich” (Ps. 118, 64). Gdzie indziej poucza, że Miłosierdzie Boże w szczególności czuwa nad tymi, którzy pokładają w nim ufność: „Oto oczy Pańskie nad bojącymi się go: i nad tymi, którzy nadzieję mają w Miłosierdziu jego” (Ps. 32, 18); — Miłosierdzie Boże czasami nie czeka aż się do niego udamy i „Uprzedza nas” (por. Ps. 58, 11), „idzie za nami poprzez wszystkie dni życia naszego” (por. Ps. 22, 6), jest ono wreszcie wieczne: „Miłosierdzie wiecznie zbudowane będzie na niebiesiech” (Ps. 88, 3).

 

* * *

 

         Kogoż nie zdziwi ta obfitość wyrażeń Pisma Św. o Miłosierdziu Bożym! Kto nie zapyta, dlaczego Autor natchniony to czyni? Widzimy w tym chęć Boga udzielania ludziom swego Miłosierdzia i obudzenia w nich ufności. Bóg chce pouczyć nas o swoim życiu wewnętrznym, o swoim stosunku do stworzeń, a w szczególności do ludzi. Bóg chce być wielbiony przez nas w Miłosierdziu, byśmy Go naśladowali w uczynkach. On zawsze jest jednakowo miłosierny, albowiem jest niezmienny, gdy u nas miłosierdzie może wzrastać i umniejszać się zależnie od miłości, może nawet zupełnie zaniknąć. Winniśmy tedy zawsze pamiętać o Miłosierdziu Bożym.