2. Co myślimy o doskonałościach Bożych?

„Ciebie znać jest doskonałą

sprawiedliwością” (świętością) (Mądr. 15, 3).

 

         Wiemy już, że Boga nie poznajemy bezpośrednio, a tylko przez doskonałości, jakie spostrzegamy w pewnym stopniu, w stworzeniach. Nie ma w nich tylko samobytności, która przysługuje wyłącznie Bogu i stanowi formalnie Jego istotę. Jakie jeszcze doskonałości możemy odnieść do Istoty Bożej? Teologowie wymieniają jeszcze cztery główne doskonałości istotne Boga: prostotę czyli niezłożoność, nieskończoność, wieczność i niezmienność, nazywając je wsobnymi w odróżnieniu od doskonałości, które się ujawniają w stosunku Boga do stworzeń, a które się nazywają odnośnymi czyli względnymi doskonałościami.

 

         1. Czym jest Boża prostota? Prostota czyli jedność Boża jest brakiem wszelkiego złożenia i wszelkiego podziału zarówno w bycie, jak w myśleniu i chceniu. Przede wszystkim w Bogu nie można rozróżnić części ilościowych, jak w materii, albowiem jest najczystszym duchem. Anioł również jest duchem, ale się składa z istoty i ograniczonego istnienia, którego nie ma z siebie. Tymczasem Bóg jest najczystszym Bytem — jak się rzekło — w sobie istnieje, ze swojej istoty. „Anioła myślenie i chcenie są przypadłościami i następują kolejno po sobie. W Bogu zaś nie ma przypadłości, lecz jest zawsze ta sama myśl i ta sama wola, obejmująca wszelką prawdę i dobro wszelkie jednym aktem.

         Prostota Boża nie jest jednak prostotą punktu w przestrzeni; jest ona prostotą duchową, nieskończenie wyższą od przestrzeni i punktu, jak i nieskończoność Boga jest nieskończenie wyższa od nieskończoności przestrzeni. Bóg jest nieskończony nie nieskończonością ilości, lecz nieskończonością jakości czyli doskonałości, to znaczy, że ma doskonałość bez granic. Jeżeli Bóg istnieje sam z siebie, przekracza nie tylko wszelkie granice materii i przestrzeni, lecz — nawet wszelkie ograniczenie istoty. Jest on jednocześnie nieskończonością bytu, czystego umysłu, mądrości, dobroci, miłosierdzia itp., albowiem nieskończoność jest sposobem bytu wszystkich Bożych przymiotów (S. T., I, q.7 i 45).

         Będąc nieskończonym, Bóg jest zarazem niezmierzony i wszędzie obecny. Bóg jest niezmierzony nie jako przestrzeń bez granic. Bóg jest nieskończenie wyższy od przestrzeni, nawet od przestrzeni bez kresu, jak wieczność Boża jest nieskończenie wyższa od czasu, nawet od czasu bez granic.

         Bóg jest wszędzie przez swoją potęgę, której podlegają wszystkie rzeczy i dzięki której porusza się wszelkie jestestwo. Bóg jest wszędzie przez swoją wiedzę, ponieważ wszystko odkryte jest przed Jego wzrokiem. Wreszcie Bóg jest wszędzie przez swoją istotę i wszystkie byty utrzymuje swoją zachowawczą czynnością. Bóg jest duchową siłą, która wszystko utrzymuje w istnieniu.

         Istnieje jednak szczególna obecność Boga w duszach w stanie łaski. Bóg zamieszkuje w nich jak w świątyni i może być niejako doświadczalnie poznawany i miłowany. Słowo zaś Przedwieczne w jeszcze szczególniejszy sposób jest obecne w człowieczeństwie Chrystusa, z którym stanowi jedną tylko Osobę. Odblaskiem Bożej niezmierzoności jest Namiestnik Chrystusa, obecny przez swą władzę w całym Kościele, by wszystkich prowadzić ku wiekuistemu szczęściu. Jak tedy w Bogu niezmierzoność łączy się z wiecznością, tak w Kościele władza Najwyższego Pasterza rozciąga się na wszystkich wiernych w przestrzeni i w czasie istniejących od założenia Kościoła aż do końca świata.

         Wieczność Boga jest trwaniem bez początku i końca z tą wyróżniającą cechą, że w Nim nie ma żadnego następstwa, nie ma przeszłości i przyszłości, a tylko jest zawsze trwająca teraźniejszość (S. T. 1, q. 10). Jest jednostajnością niewzruszalnego życia, nie mającego początku ani końca, a posiadającego się samo od razu w całości (Boecjusz). My nie posiadamy od razu całego swego życia, jak nie posiadamy od razu całego roku, lecz po kolei — chwila po chwili. A myśl Boża obejmuje jednym wejrzeniem wszystkie czasy, wszystkie po sobie następujące pokolenia.

         Bóg jest niezmienny u szczytu wieczności, lecz pod Nim wszystko się zmienia. Nie zmieniając się w niczym, powołuje byty do życia w czasie, wypowiada od wieków swe wolne „Niech się stanie”, mające się w czasie urzeczywistnić. Niezmienność Boga wypływa z jego niezłożoności i pełni doskonałości. „Ja Pan, i nie odmieniam się” (Mal. 3, 6) „Nie jest Bóg, jako człowiek, aby kłamał, ani jako syn człowieczy, żeby się odmieniał” (Liczb 23, 19). „Wszystko, jako szata zwiotczeje i jako odzienie odmienisz je i odmienią się; ale ty ten sam jesteś i lata twoje nie ustaną” (Ps. 101, 27 – 28).

 

         2. Nie sposób jest zgłębić wszystkie doskonałości, odnoszące się do istoty Boga: są one liczne i trudne do poznania. Bóg dla nas jest niewidzialny i niepojęty, „mieszka w światłości nieprzystępnej” (I Tym. 6, 16), która na nas sprawia wrażenie mroku. Nawet Aniołowie przyrodzoną mocą swego umysłu nie mogą Boga oglądać. Tym bardziej ludzie, którzy doskonałości Boże poznają tylko przez odblask ich w stworzeniach. Widzimy tylko barwy tęczy Bożej, ale nie zdołamy poznać sposobu zjednoczenia tych barw w wewnętrznym życiu Istoty Najwyższej.

         W zwierciadle stworzeń znajdujemy odblask odnośnych doskonałości Bożych, czyli tych, które się ujawniają w dziełach Bożych. One również są liczne, ale dadzą się sprowadzić do kilku głównych. Teologowie wymieniają pięć głównych doskonałości Boga odnośnych: mądrość, dobrotliwość, opatrzność, sprawiedliwość i miłosierdzie. Wszystkie inne odnośne doskonałości zaliczają do wymienionych, np. wszechmoc do mądrości, to że Bóg jest celem ostatecznym wszystkiego — do opatrzności, cierpliwość i miłość — do Miłosierdzia itp.

         Ojcowie Soboru Watykańskiego, polecając poznawać Stwórcę ze stworzeń, podkreślają wielkie znaczenie jakie ma dla nas poznawanie doskonałości odnośnych, o których mówi często Pismo św., a Zbawiciel głównie je miał na myśli, gdy mówił: „Bądźcie wy tedy doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskonały jest”. Spośród wszystkich zaś tych doskonałości, Pan Jezus wyróżnia jedną, z której jak ze źródła wypływa wszystko, co nas spotyka na ziemi, i w której Bóg chce być wielbiony przez całą wieczność. Jest to Miłosierdzie Boże. „Bądźcie tedy miłosierni, jako i Ojciec wasz miłosierny jest” (Łuk. 6, 36).

         Pomału tedy zostaje bliżej ujęte oblicze Boga, jeżeli tak można się wyrazić. Jak w naszym umyśle istnieje mądrość i roztropność, a w woli — miłość, sprawiedliwość i inne cnoty, tak też i w Bogu przez analogię widzimy w umyśle Jego mądrość i opatrzność, a w woli — dobrotliwość, sprawiedliwość i Miłosierdzie. Są to jak gdyby cnoty w Bogu (virtutes) z tą różnicą, że u nas one skierowują się do Boga, a w Bogu one nie mają na celu wyższej istoty, a skierowują się tylko ku stworzeniom, dlatego zaliczamy je również do doskonałości odnośnych.

         Doskonałości odnośne Boga łatwiej poznajemy, niż wsobne, chociaż i w nich napotykamy pewne mroki, a to z powodu słabości naszego umysłu. Jak nocnemu ptakowi zdaje się, że mrok zapada, gdy słońce wschodzi, albowiem słabe jego oczy dostrzegają tylko nikłe światło zmierzchu, a oślepione są jasnością słońca, tak słaby nasz umysł prawdy Boże widzi tylko w poziomym zwierciadle rzeczy tworzonych, jak gdyby w półmroku. Dlatego nazywają się te prawdy tajemnicami, które tylko przy pomocy Objawienia nieco lepiej poznać możemy.

         Istnieją tedy w Bogu jasne prawdy o każdym z Jego przymiotów, czyli doskonałości z osobna, ale są mroki, gdy chodzi o wewnętrzne ich połączenie. Wiemy np., że Bóg, jako nieskończenie dobry i potężny, może zezwolić i dopuścić zło tylko dla większego dobra, ale częstokroć to większe dobro jest dla nas okryte mrokiem, nie dostrzegamy go na ziemi, a ukaże się nam w całym blasku dopiero w życiu przyszłym. Nie rozumiemy często powodów napotykanych trudności i prześladowań ze strony otoczenia, a dopiero w niebie poznamy ich celowość.

 

* * *

 

         „Kto idzie za mną, nie chodzi w ciemnościach, ale będzie miał światłość żywota (Jan 8, 12). Łaska daje światło, pociechę i pokój, sprawia, że już nie pozostajemy w cieniu śmierci. Ale ta łaska pochodzi z tak wysoka, że jest dla naszego rozumu niedostępna i nie możemy posiadać bezwzględnej pewności, czy ją posiadamy, chociaż są dostateczne jej oznaki, pozwalające nam przystąpić do Stołu Pańskiego. Ratuje mnie ufność w Miłosierdzie Boże, która pozwala wśród wewnętrznych jasności i cieni należycie podążać naprzód.