Św. s. Faustyna

Siostra Faustyna, z domu Helena Kowalska, urodziła się w 1905 roku we wsi Głogowiec k/Łodzi jako trzecie z dziesięciorga dzieci w rodzinie Marianny i Stanisława Kowalskich. Do szkoły chodziła niecałe trzy lata, a potem jako kilkunastoletnia dziewczyna opuściła rodzinny dom i poszła na służbę do zamożnych rodzin. Głęboka wiara, umiłowanie modlitwy, pracowitość, posłuszeństwo i wrażliwość na ludzką biedę przekonały ją do życia zakonnego.


Mając dwadzieścia lat wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, w którym - jako s. Maria Faustyna - przeżyła trzynaście lat, spełniając obowiązki kucharki, ogrodniczki i furtianki. Jej życie, na pozór bardzo zwyczajne, monotonne i szare, kryło w sobie nadzwyczajną głębię zjednoczenia z Bogiem. Już w pierwszych chwilach życia zakonnego dał jej Bóg poznać Swe plany w stosunku do niej, o czym tak pisze w
Dzienniczku: "W chwili obłóczyn Bóg dał mi poznać, jak wiele cierpieć będę. Widziałam jasno, do czego się zobowiązuję (...)" (22).


Do niej Pan Jezus skierował zdumiewające słowa: "W Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam ciebie do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć, przytulając ją do Mego miłosiernego Serca". (1588)


Misja świętej siostry Faustyny polega na:
- przypomnienu prawdy wiary, objawionej w Piśmie Świętym, o miłości miłosiernej Boga do każdego cżłowieka, a nawet największego grzesznika;
- przekazaniu nowych from kultu Miłosierdzia Bożego;
- zainspirowaniu wielkiego ruchu czcicieli i apostołów Miłosierdzia Bożego, który ma prowadzić do religijnego odrodzenia wiernych w duchu tego nabożeństwa, czyli w ewangelicznym duchu dziecięcego zawierzenia Bogu i czynnej miłości bliźniego.


Siostra Faustyna wyniszczona gruźlicą i cierpieniami, jakie znosiła w ofierze za grzeszników, zmarła 5 października 1938 roku w Krakowie, mając zaledwie 33 lata

Pełnia Miłosierdzia Bożego

"MIŁOSIERDZIE - określa naszą postawę w stosunku do każdego człowieka. Pan Jezus powiedział do s. Faustyny: Żądam (...) uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić. Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy - czyn; drugi - słowo; trzeci - modlitwa. W tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku mnie. W ten sposób dusza wysławia i oddaje cześć Miłosierdziu Mojemu" (742)